Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trik. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 sierpnia 2011

2-fazowy płyn do demakijażu oczu - Bielenda

Łagodny 2-fazowy płyn do demakijażu oczu z linii Awokado do skóry suchej i odwodnionej to preparat delikatny, nadający się nawet do oczu wrażliwych i dla "soczewkowców", a jednocześnie skuteczny. Dzięki formule dwufazowej usuwa także makijaż wodoodporny. Pielęgnuje i nawilża delikatną skórę wokół oczu.

Stosowanie: potrząsać opakowaniem do uzyskania jednolitej konsystencji, zwilżyć płynem wacik i delikatnie zmyć makijaż (rada: najlepiej zmywać makijaż oka od zewnątrz do wewnętrznego kącika oka, aby nie przyspieszać powstawania zmarszczek pod oczami).

Skończyłam swoją buteleczkę kilka dni temu i muszę przyznać, że to świetny preparat. Nigdy nie spowodował żadnych podrażnień, a mam dość wrażliwe oczy. Dobrze zmywa makijaż, ale trzeba trochę dłużej popracować nad tuszem do rzęs. Jedyne na co mogłabym się skarżyć to to, że pozostawia na skórze tłustawą warstwę.


Gdzie kupić:
* Rossmann, Drogerie Natura, Schlecker
* sieci: Carrefour, Tesco, Real, Kaufland, Auchan
* inne sklepy internetowe - [lista]

Cena:
* 8zł/125ml


Ocena: 4/5. Świetna alternatywa dla droższych preparatów.

niedziela, 31 lipca 2011

Grupowy kurs makijażu w Make Up Store

Promocja Make Up Store
Kiedy na stronie Make Up Store na Facebooku pojawiła się informacja o darmowych kursach makijażu, natychmiast postanowiłam wykorzystać ten pretekst do obejrzenia sklepu i pobawienia się nowymi dla mnie kosmetykami. Jeszcze tego samego dnia zarezerwowałam termin i zaczęłam szukać chętnych  koleżanek. A kiedy następnego dnia pojawiło się więcej szczegółów:
" KURS GRUPOWY makijażu w Make Up Store - trzeba zgłosić się w 4 osoby - pod kierunkiem profesjonalnego i doświadczonego makijażysty można spróbować swoich sił w malowaniu koleżanek - kurs trwa 2 godziny - każdy ma okazję zarówno malować jak i być malowanym. Do końca sierpnia 2011 kursy te są BEZPŁATNE! - zapisy tel. xxxxxxxxx LICZBA MIEJSC OGRANICZONA - zapraszamy! Organizatorka grupy otrzyma specjalny prezent. "
stwierdziłam, że to będzie fajna zabawa, na dodatek zakończona giftem dla organizatora czyli mnie ;)

Make Up Store w Promenadzie
"Zabawa" zaczęła się już przy szukaniu sklepu Make Up Store w Promenadzie. MUS jest kiepsko oznaczony na planie centrum, samo zlokalizowanie i dotarcie zajęło nam z 10 minut, po czym okazało się, że jest to boks stojący na korytarzu. Jednak zapomniałam o ciasnocie, gdy tylko zaczęłyśmy. Wprawdzie okazało się, że kursy grupowe są raczej dla osób, które miały już do czynienia z malowaniem kogoś, ale panie wizażystki nie szczędziły podpowiedzi i wskazówek, były przemiłe i profesjonalne.

Oczywiście mogłyśmy korzystać ze wszystkich dostępnych w sklepie produktów (a jest tego mnóstwo), ale ze względu na brak doświadczenia w malowaniu kogoś, zdecydowałyśmy się na makijaż dzienny. Z pomocą pani wizażystki - w postaci zarówno werbalnej, jak i demonstracyjnej - udało mi się umalować koleżankę całkiem zgrabnie. Zarówno malowana, jak i malująca były zadowolone z efektu :) Przy okazji okazało się, że mam niezłe wyczucie przy doborze odcienia różu do skóry, z czego bardzo się cieszę. I nauczyłam się fajnej sztuczki pomocnej przy malowaniu rzęs (muszę tylko jeszcze sprawdzić czy dam radę stosować ją na swoich rzęsach) - kiedy się zamknie oko, można umalować górne i dolne jednocześnie, a po koleżance widziałam, że do tego są bardziej podkręcone niż przy malowaniu oddzielnie.

Pod koniec kursu, kiedy skończyłyśmy już makijaż, otrzymałam wyżej wspomniany prezent - okazał się nim lakier do paznokci, do wyboru jeden z pięciu kolorów (ciemny fiolet, błękit, cielisty beż, perłowy cielisty róż i zielonobrązowe błoto). Wybrałam różowy o wdzięcznej nazwie Sandra i na pewno za jakiś czas napiszę jak się sprawuje.

Podsumowanie:

Grupowy kurs makijażu w Make Up Store to fajna zabawa i sporo praktycznej nauki. Normalnie kosztuje 360zł za 4 osoby i raczej nie zdecydowałabym się na niego gdyby nie był darmowy. Po kursie stwierdzam, że choć był za krótki (chętnie spędziłabym w MUS jeszcze ze 3 godziny), to było warto. Polecam, szczególnie teraz, gdy jest bezpłatny.