Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na wypryski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na wypryski. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 marca 2012

Maseczka na wypryski - zrób to sama!

Dziś chciałabym pokazać i zrecenzować domowego wyrobu maseczkę na wypryski. Spreparowałam ją sobie, kiedy na brodzie wyskoczyły mi dwa potwory i muszę przyznać, że efekty kuracji były lepsze niż się spodziewałam. Ale po kolei.

Maseczka wygląda tak:


Zrobienie takiej maseczki jest bardzo proste. Wystarczy zmieszać 1/4 łyżeczki cynamonu i 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej z 1/4 łyżeczki płynnego miodu na pastę. Uwaga: gałka muszkatołowa nie nadaje się do skóry wrażliwej, najlepiej wcześniej zrobić test np. na przedramieniu. Maseczka dzięki użyciu miodu ma długą trwałość, ale po kilku dniach zaczyna gęstnieć (co utrudnia używanie, bo maseczka się ciągnie i nie chce się odrywać od zawartości słoiczka, poza tym trudniej ją równomiernie i oszczędnie rozprowadzić). Jednak doprowadzenie jej do stanu początkowego nie jest problemem - wstawienie do miseczki z ciepłą wodą i wymieszanie maseczki znowu ją 'upłynnia'.

W użytkowaniu maseczka jest równie prosta - nakładamy ją punktowo na wypryski na 30 minut i zmywamy (jeśli piecze i/lub skóra robi się czerwona to wcześniej). Maseczka nakłada się bez problemów, nie spływa i zmywa się dość łatwo.

Jeśli chodzi o efekty - jak wspomniałam, zaskoczyła mnie skutecznością. Po 3 dniach stosowania wieczorem 'potwór naskórny' przestał być wypukły, stracił też nieco na kolorze, a 'potwór podskórny' wyłonił się na powierzchnię już po 2 zastosowaniu (normalnie u mnie zajęłoby to z 4-5 dni), co mocno skróciło czas walki z nimi :)

Plusy
  • Działa, i to naprawdę dobrze,
  • 100% naturalny skład,
  • Jadalna ;)
  • Łatwość przygotowania,
  • Dostępność składników,
  • Łatwość nakładania i zmywania,
  • Dość wydajna (póki nie zgęstnieje),
  • Cena,
  • Przyjemny zapach :)

Minusy
  • Po kilku dniach zaczyna gęstnieć (ale łatwo sobie z tym poradzić),
  • Niektórym zapach może się nie podobać.

Cena: znikoma :)

Ocena: 5/5.

Przepis zaczerpnęłam od Elle (czyli AllThatGlitters21 z YouTube'a) z tego filmiku.

sobota, 15 października 2011

Punktowa emulsja przeciwtrądzikowa - Mary Kay

Punktowa emulsja przeciwtrądzikowa zawiera 2% kwas salicylowy. Pomaga zlikwidować istniejące wypryski i zredukować zmiany zapalne. Kwas salicylowy stymuluje proces samoistnej odnowy naskórka. Emulsja nie zawiera olejów ani substancji zapachowych i nadaje się do wrażliwej skóry.

Punktowa emulsja przeciwtrądzikowa szybko się wchłania, nie pozostawiając śladów na skórze. Jest bardzo skuteczna, to właśnie jej zawdzięczam pozbycie się resztek wyprysków, które uparcie nie chciały zniknąć przez całe studia. Emulsja jest wydajna (jeszcze nie skończyłam pierwszego opakowania, mimo że używam jej 2 razy dziennie od ok. 10 miesięcy) i duża, tubka zawiera aż 29g produktu.

Foto z MK

Gdzie kupić:
* konsultantka Mary Kay


Cena:
* 45zł/29g


Ocena: 4,5/5. Polecam, naprawdę warta swojej ceny.